Ten czteroodcinkowy miniserial autorstwa uznanego filmowca Raoula Pecka przedstawia historię w skoncentrowanej formie z perspektywy tych, którzy jej nie pisali, ujawniając jej dotychczas pomijane rozdziały. Celem serialu nie jest jednak tylko to, byśmy jako biali ludzie posypali sobie głowy popiołem, ale byśmy zastanowili się nad możliwymi zmianami w świecie pełnym niesprawiedliwości.
"Zaakceptowanie własnej przeszłości, czyli własnej historii, to nie to samo, co utonięcie w niej", napisał afroamerykański pisarz James Baldwin w swojej książce The Fire Next Time, która nie została jeszcze przetłumaczona na język angielski. "To uczenie się, jak wykorzystać ją dla dobra. Zniekształcona przeszłość nigdy nie może być wykorzystana: pęka i kruszy się pod naporem prawdziwego życia jak błoto w czasach suszy". To właśnie te potężne zdania mogą stanowić siłę napędową nowego czteroczęściowego serialu dokumentalnego A Brief History of Extermination (w oryginale Exterminate All the Brutes), dostępnego obecnie na HBO GO.
Siedemdziesięciosiedmioletni, urodzony na Haiti reżyser Raoul Peck podejmuje tu, podobnie jak w wielu swoich poprzednich dziełach, temat historii ucisku, rasizmu i pełnej nadziei walki o równość. Jego perspektywa nie jest tylko mroczna, jak mogłoby się wydawać przez większą część materiału. Wręcz przeciwnie, zmusza nas do refleksji nad ograniczeniami systemu, który przez prawie całą historię ludzkości prowadził do przemocy i ucisku określonych grup ludzi dla "większego dobra" rzekomo "lepszej i bardziej rozwiniętej" grupy. Nie bez powodu zacytowałem Baldwina na początku, ponieważ to właśnie o nim Peck nakręcił swój najbardziej uznany film do tej pory, I Am Not Your Negro, w 2016 roku.
W tym filmie również zastosował metody artystyczne widoczne w jego obecnej franczyzie. Pracując ze słowem mówionym, montażem, naprzemiennym materiałem filmowym z epoki i sekwencjami fabularnymi, fotografią i ilustrowanymi dodatkami uzupełniającymi ogólną narrację. Krótka historia zagłady zawiera również animacje, które w imponujący sposób uzupełniają i tak już imponujący wachlarz form. Dowiadujemy się wiele o ogólnej historii ludzkości, a także o życiu osobistym Pecka, co dodaje emocjonalnego wpływu i humanizuje dzieło. Ambitny cel upchnięcia w czterech godzinach materiału filmowego odwzorowania całej "historii zagłady", a jednocześnie pokazania zasad i metod, dzięki którym doszło do tak brutalnych wydarzeń, może wywołać u przyszłych widzów myśl, że czeka ich sucha dokumentalna narracja - oderwana i zimna. Jest jednak zupełnie odwrotnie.
Podbój Nowego Świata jest opisywany w naszych podręcznikach jako heroiczna wyprawa na niezbadane terytoria, gdzie wszystko, co było potrzebne, to "ucywilizowanie" żyjących tam dzikusów.
To właśnie osobista perspektywa Pecka zwiększa siłę oddziaływania jego epopei, a także, choć niechętnie używam tego słowa w tym konkretnym przypadku, także jej zabawność. Materiał filmowy przesuwa się szybko i zanim się zorientujemy, przechodzimy do następnego odcinka. Informacji jest bardzo dużo, a czasami odcinki muszą być wstrzymywane, aby widz mógł je przetworzyć, zwłaszcza w przypadku tak przerażającego materiału, jaki nam pokazano. Nie ma jednak uczucia przytłoczenia i wszystko jest umieszczone w odpowiednim kontekście. W końcu historia reżysera nie jest liniowa, a raczej skojarzeniowa, przechodząc od eksterminacji pierwotnych mieszkańców obu Ameryk, czyli Indian, przez imperialistyczną kolonizację Afryki, niewolnictwo, Holokaust i Hiroszimę, aż po bieżące wydarzenia (nie tylko) w Stanach Zjednoczonych z populistycznymi tendencjami w polityce i np. neonazistowskimi marszami w Charlottesville w 2017 roku.
Nie tylko po to, by się czegoś nauczyć, ale też by tego doświadczyć
Być może najlepszy tytuł dla tego gatunku, a konkretnie dla serii dokumentalnej Pecka, pochodzi z tegorocznej serii Adama Curtisa dla BBC, która nosiła podtytuł Emotional History. Rzeczywiście, w przypadku The History of Extermination jest to rodzaj emocjonalnej historii, poskładanej na podstawie osobistego wyboru i indywidualnej kontekstualizacji tego, co jest nam prezentowane. Jej twórca nie stara się sprawiać wrażenia obiektywnego, ani tym bardziej głosić, że jego dzieło jest czysto dokumentalne, a on sam jedynie bezstronnie przekazuje informacje. Od samego początku wpisuje siebie jako osobowość w rdzeń historycznej narracji, którą opowiada. Jego twórca nie chce nas tylko czegoś nauczyć. Jego celem jest, abyśmy doświadczyli historii bezpośrednio z nim.
Wszystkie artykuły autorki/autora